„Zapiski Więzienne”
2010-02-08
Ostatnio byłam w Świętej Lipce. Napisałam nawet notkę o tym co się tam działo, ale dziwnym trafem skasowała mi się. I jakoś do następnej nie miałam jak się zebrać.
Wczoraj wieczorem szukałam sobie książki do poczytania. Sesja się skończyła wiec można sobie pozwolić na czytanie tego, co się lubi a nie tego co trzeba. J i wpadły mi w ręce „Zapiski Więzienne” Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Otworzyłam tam, gdzie była włożona zakładka i przeczytałam:
„Gdy czuję obecność Twoją w mej duszy, spraw, Chryste, bym zupełnie zapomniał o sobie. Bym przestał myśleć o sobie i mówić Ci o sobie. To taki nieciekawy i taki ubogi temat! Pragnę myśleć o Tobie, mówić o Tobie i uwielbiać Ciebie. Pragnę Ci dziękować, że jesteś Słowem, żeś jest Synem Ojca, żeś chciał przyjąć ciało z Dziewicy, żeś chciał spocząć w żłobie betlejemskim, żeś chciał okazać się pasterzom i mędrcom, żeś chciał chodzić po ziemi, żeś chciał być w świątyni, i w Kanie, i nad Tyberiadą, i w Gerazie, i w Betanii, i w Jerycho, i przed Piłatem, i na Kalwarii, i na Górze Oliwnej… Pragnę oglądać Ciebie, idąc ślad w ślad za Tobą. Cóż to może być za cudowna rozmowa - o Tobie!!!! Czuwaj nade mną, bym myślał tylko o Tobie, gdy Ty wstąpisz w dom mój.”
Dawno nie zaglądałam do tej książki, a zakładka którą zaznaczyłam, gdzie skończyłam czytać na pewno nie znalazła się tam przypadkowo. Nie ma przypadków! Od jakiegoś czasu na nowo odkrywam modlitwę uwielbienia. I jestem przekonana, że jest to najpiękniejsza modlitwa jaką możemy zanosić do Boga. Jakże cudownie jest czasem zapomnieć się, zadumać nad Jego Majestatem i Pięknem, Potęgą i Mocą. A powyższy fragment pokazuje, że Jezus mówi do człowieka na wszelkie sposoby, niekoniecznie Biblia, Msza. czy ludzie… czasem trzeba tylko zamknąć oczy ciała a otworzyć oczy duszy….. i wszystko staje się jasne.
Amen
Dodaj komentarz
|